Bochenia
Bochenia Forum
Luty 05, 2012, 19:05:52 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 31   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Zaczęłam stosować metodę dr Ashkara i dr Gersona - Tak trzymaj!  (Przeczytany 23515 razy)
Jacek
Gość


Email
« Odpowiedz #30 : Luty 20, 2010, 23:49:46 »

tAK JEST I O TO CHODZI!!! Nasz Adaś znów na medal ,trzeba się cieszyć z całego serca , takie chwile umacniają nas ,że wszystko jest możliwe i jeśli się mocno wierzy to to się spełni .Pozdrowienia Jacek
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Jolanta
Gość


Email
« Odpowiedz #31 : Luty 22, 2010, 00:45:20 »

Witam, Pani Jacku! Od kilku dni czuję się świetnie, Małysz ma kolejny medal, Justynka jeszcze będzie biegła ... a my razem z nią.
Wiara góry przenosi, trzeba kochać ludzi i starać się pomagać innym.
Ja dlatego zdecydowałam się pisać o sobie, ponieważ jeżeli mogę pomóc to zrobię to z całego serca.
Nigdy nie dzieliłam ludzi wg rasy, poglądów, wyglądu, wykształcenia itp. Jedyne moje kryterium było - dobrzy lub źli!
Często poznawałam tych drugich, którzy tylko patrzyli jak oszukać.
Chwilami nie wiedziałam już co się z tymi ludźmi dzieje, dlaczego tak jest?
Wiedziałam, że mogę liczyć tylko na najbliższych, chociaż kiedy tylko mogłam zawsze pomagałam nawet tym, którym nie było warto.
Tak myślałam, aż do teraz....
Kiedy zachorowałam okazało się, że jest dużo ludzi dobrych, szczerych i z otwartym sercem. Naprawdę pozytywnie mnie to zaskoczyło i .... nawet nie wiecie jak się cieszę.
   
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Jolanta
Gość


Email
« Odpowiedz #32 : Luty 22, 2010, 10:24:28 »

Moja choroba to ogromne koszty, a wiecie, że w życiu bywa różnie.
Prowadzę swoją działalność gospodarczą i przez półtora roku pracowałam na sprawą pewnej osoby, z która miałam podpisaną umowę i .... na koniec zostałam od niej odsunięta. Powiedziano mi, że nic z tego nie wyszło.
Teraz już wiem, że sprawa została zakończona pozytywnie, a mnie odsunięto od ... zapłaty.
Założyłam sprawę ugodową (ze względu na koszty). Miała odbyć się w ostatni czwartek, ale nie stawiła się. Uczestniczy w karnawale w Brazylii. W piątek założyłam sprawę cywilną ale boję się dużych kosztów za złożenie. Będę chciała pisać o zwolnienie z nich. Jestem podłamana, chociaż staram się nie dawać życiu. Dlaczego o tym piszę i to na tym forum?
Po pierwsze chciałam umotywować dlaczego straciłam wiarę w ludzi (osoba ta mieniła się moją "przyjaciółką"), po drugie pokazać, że nie daję się pomimo przeciwności, po trzecie udowodnić, że sukcesy innych, w których wierzymy mogą polepszyć nasze samopoczucie, po czwarte... po piąte .. itp.
Można różnie motywować, a może po prostu chciałam to z siebie wyrzucić aby poczuć się trochę lepiej? Nie wiem, pewnie wszystkiego po trochu!
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Jolanta
Gość


Email
« Odpowiedz #33 : Luty 26, 2010, 23:12:27 »

Witam!
W dniu wczorajszym robiłam badanie USG, ponieważ bardzo byłam ciekawa efektów moich starań.
Wynik (25.02.2010 r.) - 12x13x12 mm, dla porównania:
1. mammografia z 16.11.2009 r. - 15 mm
2. USG - 19.11.09 r. - 12,5 mm
3. USG - 02.12.09 r. - 12x13x10 mm
4. Biopsja w USG (instytut Onkologii) - 18 mm.
Myślę, że to jest sukces, ponieważ jest to bardzo złośliwa bestia a nic nie urosła.
Pani doktor cały czas powtarzała, że jest to guz stabilny! W opisie też napisała "stabilny".
Dzisiaj jest 63 dzień stosowania metody Ashkara i 52 - Gersona. Faktem jest, że w między czasie robiłam oczyszczanie wątroby i od dwóch tygodni dietę tę zmodyfikowaliśmy. To znaczy - cały czas stosujemy się do jej zaleceń, ale dodaliśmy trochę siadłego mleka i białego serka (wszystko własnego wyrobu, z mleka kupowanego od rolnika na bazarze), a także kromkę chleba żytniego na zakwasie. Mniejszą ilość soków i lewatyw. Czuję się znacznie lepiej, nie mam kryzysów. Może bez tych odstępstw byłoby lepiej, ale ja już nie wytrzymywałam tego reżimu.
Dodatkowo przez cały czas biorę 2 x dziennie algi, 3 x dziennie sok z jagody acai, 3 x dziennie potas, 1 x dziennie Longevity i 2 x dziennie po 5 kropli wyciągu z lawendy, pestki z moreli oraz od kilkunastu dni 3 x 1 B17, a od wczoraj 3 x 2.
Do tego soki (owocowe, warzywne i zielone!!!!), te ostatnie okropne ale za to bardzo zdrowe.
Jeżeli ktoś może odpowiedzieć mi czy po 2 miesiącach stosowania tych wszystkich zabiegów guz (bardzo złośliwy) nie urósł to jest sukces czy i bez tego mogłoby tak być.
Pan doktor twierdzi, że tego rodzaju guzy szybko rosną, dlatego jestem ciekawa opinii osób doświadczonych!
Proszę piszcie jeżeli możecie coś doradzić.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Jolanta
Gość


Email
« Odpowiedz #34 : Marzec 04, 2010, 18:54:03 »

Widzę, że nikt tego nie czyta albo nie ma nic do powiedzenia.
SZKODA!
Pomimo wszystko dodam coś niecoś!
Witam serdecznie wszystkich, którzy czytają to co dotyczy walki z rakiem!
W tej chwili wróciliśmy z mężem od lekarza, który przyjmuje w klinice przy Klasztorze Bonifratrów.
Pani doktor, bardzo sympatyczna osoba, po zapoznaniu się ze wszystkimi moimi wynikami, historią choroby oraz tym co stosujemy - co chwila powtarzała "rewelacja".
Od pół roku wszystkim chorym na raka poleca dietę dr Gersona, ale jak powiedziała, jesteśmy pierwszymi, którzy z tego co wie - ją stosują.
Ona uważa, że jest to najlepsze dla organizmu, a jak jeszcze poinformowałam, że mam założony drenaż Ashkara - to w ogóle była zachwycona. Powiedziała, że mam jak najszybciej założyć na drugą nogę, powtórzyć odtruwanie wątroby (robiłam dwa tygodnie temu), dalej brać to co biorę wspomagająco.
Ze swojej strony dała nam zioło, które muszę pić 3 x dziennie na pół godziny przed każdym posiłkiem oraz Befungin (wyciąg z huby brzozowej).
Następna wizyta jak skończą się zioła, tj. za około 1 do 1,5 miesiąca.
Mamy "tak trzymać", nie odpuszczać.
Jutro mija 2 miesiące diety Gersona i 2,5 drenażu Ashkara.
To, że guz nie urósł przez ok. 3 miesiące to potwierdziła, że jest ogromny sukces.
Piszę to wszystko po to, aby osoby chore na raka miały możliwość swojego wyboru.
Proszę pamiętać, NIGDY NIKOGO NIE NAMAWIAM (To jest mój wybór i moje zdrowie lub życie), ale jeżeli komuś mogę pomóc, to dlaczego nie?
Ja robię jeszcze jedno, stale kontroluję (w miarę moich możliwości) rozwój guza, nie uciekam od medycyny konwencjonalnej, ale też i za nią nie tęsknię.
Po prostu zrobię wszystko, aby to było OSTATECZNOŚĆ!!!!
Zgłoś do moderatora   Zapisane
lacki
Global Moderator
Newbie
*****
Wiadomości: 13


Zobacz profil
« Odpowiedz #35 : Marzec 04, 2010, 23:24:46 »

Droga Pani Jolanto!

Jak może Pani wątpić w zainteresowanie Pani kuracją?
Jako admin. obserwuje ilość wejść na stronę Pani odpowiedzi i widzę, że zainteresowany jest niemal cały świat. Jest Pani bohaterem, najważniejszym tematem dyskusji.

Mało jest wpisów, gdyż obecnie ograniczyłem wejście na stronę komentarzy wprowadzając rejestrowanie się i logowanie, gdyż nie wszystkie wpisy były tematycznie związane z treścią artykułów, głównie dotyczyły reklam stron nie koniecznie pożądanych przez naszych Czytelników.

Osobiście podziwiam Panią i serdecznie gratuluję wytrwałości w pionierskiej drodze, która dla wielu będzie inspiracją w trudnych chwilach choroby.

Życzę wytrwałości i powrotu do zdrowia. Wierzę w Pani sukces tak samo jak w to, że jutro znowu będzie nowy dzień.
Z poważaniem - admin.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Piotr
Gość


Email
« Odpowiedz #36 : Marzec 04, 2010, 23:31:20 »

Witam Panią i zapewniam, że wiele osób Z zapartym tchem śledzi wyniki terapii. Chciałbym przy okazji zapytać czy stosuje Pani płyn Lugola, ten roztwór potasu i te wszystkie dodatki o których mowa w terapii Gersona. A jeśli je Pani stosuje to chciałbym wiedzieć gdzie je Pani kupuje. Serdecznie pozdrawiam
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Jolanta
Gość


Email
« Odpowiedz #37 : Marzec 05, 2010, 12:34:13 »

Dziękuję, ogromnie dziękuję za te wszystkie mądre, pełna dobroci i bezinteresownej życzliwości. Nie ukrywam, że mnie rozczuliły.
Jeszcze raz dziękuję!
Oczywiście, że mogę napisać i będę pisać i wyjaśniać wszystkim ile tylko trzeba.
Może nieraz czuję się słabiej i mąż nie daje włączać mi komputera tylko chce abym odpoczęła, poleżała lub pospała, ale jak tylko mam siły od razu odpiszę.
Na marginesie mówiąc, Pani dr w dniu wczorajszym powiedziała, że mam cudownego męża i że po wyjściu mam Mu gorąco podziękować. Ale ja Mu stale dziękuję, a On prosi abym tego nie robiła, ponieważ wiązał się ze mną ponad 30 lat temu "na dobre i na złe" i zawsze na Niego mogę liczyć. Wiem jak to jest dużo, a napisałam o tym tylko dlatego aby wiedział ile dla mnie znaczy i doceniam Jego ogromny trud.
Ale wracając do Gersona. P. dr pytała skąd my wiemy i dlaczego stosujemy, kto nam powiedział? Ja odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że nikt, że sama szukałam w wyszukiwarkach internetowych haseł: rak piersi, samoleczenie itp. Różne hasła, ale najczęściej pokazywało mi dietę Gersona.
Zamówiłam książkę na Allegro (najszybciej i najtaniej) i dostałam ją przed samą Wigilią (wszystko zamawiałam przed świętami, ponieważ kilka dni wcześniej dowiedziałam się od lekarza telefonicznie a dzień przed Wigilią w gabinecie tylko potwierdził).
Ja nie czekałam nawet godziny, od razu założyłam Ashkara (tylko po obejrzeniu filmu w internecie http://lekarstwonaraka.com.pl/index.htm). Oczywiście zamówiłam książkę i CD (uzupełniają się - też na Allegro). Przeczytałam ją w czasie świąt - mąż również. Moja rada do Ashkara - ja robię troszeczkę inaczej, ponieważ miałam małe wycieki a teraz mam duże.
Kładę do ranki ziarenko, przykrywam malutkim kawałeczkiem kapusty (mięciutkim), takim może 3 x 3 cm, na to dopiero chusteczkę higieniczną i bandaż. Kilkakrotnie bandaż zsunął mi się, więc kupiłam opaskę na nogę (w sklepie z tanimi rzeczami po 5 zł za komplet, na Allegro też są tanie tylko dochodzi wysyłka) i na bandaż naciągam tę opaskę. Kapusta "obklei" ziarenko dookoła tak nieprzemakalnie i jak ją zdejmuję to wychodzi od razu z ziarenkiem. Bandaż i opaska daje i komfort zabezpieczenia i ciepło, więc podwójna korzyść!
I jeszcze jedno - nigdy nie czekam na zmianę drenażu 12 godzin, po prostu jak zaczyna mnie boleć to wiem, że muszę zmienić!!
Bardzo rzadko jest są to dwie zmiany na dobę, często 3 a nawet 4 (i samo wychodzi), a miałam też i wiele sytuacji, że zmieniałam i 5 raz w ciągu nocy. ALE MÓJ ORGANIZM SIĘ CIESZY, ŻE MOŻE TO WYWALIĆ!!!! Sama radocha!!!
Wracając do Gersona to przez 1,5 miesiąca stosowaliśmy bardzo rygorystycznie.
Najlepiej kupić sobie książkę, ponieważ jest tam dużo wiadomości, przepisów, różne przypadki i co robić w takich sytuacjach itp. Proszę mi wierzyć pierwszy raz czytaliśmy ją z mężem w święta, a później ja tylko sporadycznie, ale mój mąż z nią się nie rozstaje. Pomimo, że to już dwa miesiące (dzisiaj), to ciągle zagląda, czyta nowe przepisy itp. I tylko po przeczytaniu tej książki (wcześniej obejrzeliśmy filmik http://www.youtube.com/watch?v=tY-HsoJ0gr0) od razu zdecydowałam się. Mąż w pierwszym momencie do końca nie był przekonany i o diety i do lewatyw z kawy (5 dziennie), ale im więcej czytał książkę i śledził wpisy i opinie w internecie tym bardziej w to wierzył). To jest okropny "zapieprz", od rana do nocy. Ale walczy się o coś konkretnego - czyli zdrowie a nawet życie najbliższej osoby. Coś za coś!
Ja zawsze była "gorąca głowa", ta która ciągle coś nowego wymyślała, ruszała nowe wyzwania, a mąż zawsze mi pomagał i kontynuował. Taki jest nasz tandem.
Ja oglądając te dwa filmiki - wiedziałam od razu, że chcę i że są dla mnie i nie było takiej siły na świecie, która by mnie od tego odciągnęła. Pomiędzy świętami a Sylwestrem znalazłam hurtownię w Warszawie, która mi dowozi owoce i warzywa znacznie taniej niż w sklepie i z dowozem do domu!
Przez pierwszy okres 1,5 miesiąca było to ponad 250 kg miesięcznie!
Skąd u mnie się wziął taki właśnie przedział czasowy? Ja po prostu już tego wszystkiego nie tolerowałam. Kawa, którą wcześniej uwielbiałam teraz jak mąż ją gotuje do lewatyw i mi podaje to jest mi niedobrze.
Zadaję sobie pytanie - JAK JA TO MOGŁAM PIĆ!!!???
Lubiłam herbatę - teraz raz spróbowałam i ... nie smakowała mi!!!
Na każdym kroku łapię się na tym, że wszystko się zmieniło.
Ciągle odbiegam od tematu - dlaczego?
Taki mam natłok wiadomości i myśli, którymi chciałabym z Państwem się podzielić, że palce są za wolne.
Wracając do Gersona - KONIECZNA JEST KSIĄŻKA - BEZ TEGO NIE ZACZYNAJCIE. My nie mieliśmy nic więcej i ... ruszyliśmy.
Proszę przeczytać mój początkowy wpis - napisałam dokładnie, a jeżeli jest mało - dopiszę. Po 1,5 miesiącu po południu zaczęło mi spada ciśnienie a puls rósł!
Jak doszło do 65/45 .... niczego dalej nie pamiętam. Straciłam przytomność.
Dlaczego? Nie wiem! przyczyn może być więcej, ale mąż zaczął podawać mi więcej potasu (wcześniej 1 x dziennie - teraz 3 x). Chciał dzwonić po pogotowie - nie dałam, ponieważ wiedziałam, że od razu dostanę zastrzyk i kroplówkę i .... moje sześciotygodniowe wysiłki pójdą na marne, a nie po to to robiłam aby teraz zaprzepaścić!
Mąż ocucił mnie, a ja chciałam.... kawę i miskę. Trzy łyki i trzy razy troszeczkę żółci, które ze mnie zeszła. Poczułam się lepiej (ale o tym pisałam chyba wcześniej).
Od tego czasu dietę trochę zmodyfikowaliśmy.
Natychmiast zrobiliśmy oczyszczanie wątroby (wczoraj Pani dr kazała powtórzyć na razie raz na 2-4 tygodnie). Bóle wątrobowe niemalże ustały + LIV.52 - 2 tabletki 3 x dziennie przed posiłkami. Jest lepiej.
PROSZĘ PAMIĘTAĆ O OGROMNYM DBANIU O WĄTROBĘ!!! W TYM CZASIE!!!!
Ludzie chorzy na raka, pomagający sobie różnymi metodami powodują to, że nie dbając o wątrobę, która musi to wszystko przerobić, A KAŻDY CHORY NA RAKA MA CHORĄ WĄTROBĘ - INACZEJ NIE MIAŁBY RAKA!!! powoduje, że może dojść do śpiączki wątrobowej i zgonu!!!
Odchodzą nie na raka tylko na wątrobę!!!
Nawet nie wiem czy w tej walce wątroba nie jest na 1 miejscu a rak na drugim!!!Chociaż oba są prioritetami!!!
Internista kazał mi brać Essentiale Forte - ale po przeczytaniu ulotki nie zdecydowaliśmy się - po pierwsze jest soja, która jest całkowicie ZAKAZANA!!!!!!
Proszę przeczytać w książce Gersona jak jedzenie jej może spowodować raka!!!
po drugie - są tam jakieś składniki chemiczne, a ja nie po to odtruwam organizm i dietą i metodą Ashkara, aby teraz mu dokładać!!!
Od czasu kiedy wiem, że ma raka nie kupię niczego bez dokładnego przeczytania ulotki!!!
Pasta do zębów - bio i bez fluoru!!! szampon do włosów - bio i bez składników chemicznych!!! mydło arganowe - naturalne, ręcznie robione. (Wszystko kupuję na Allegro) do tego olej lniany Bio (muszę też zamówić, bo można go używać po otwarciu tylko przez 3 tygodnie). Znajoma poleciła mi najlepszy jaki tylko jest - muszę poszukać gdzieś strony producenta - jak będzie potrzeba to zamieszczę - mam nadzieję, że nie będę posądzona o reklamowanie produktu dla kasy!!! ONI NAWET MNIE NIE ZNAJĄ, JESTEM JEDNYM Z WIELU KLIENTÓW!!!
O DEZODORANCIE I FARBIE DO WŁOSÓW - to możecie zapomnieć na całe życie. Nawet nie wiedziałam mnóstwa rzeczy, takich podstawowych, a które stosowałam idąc za głupimi i szkodliwymi reklamami lub tradycjami. Nigdy nie mogłam obejść się bez dezodorantu i ta wysokiej klasy, z pięknym zapachem!!!! No i to czego to mnie doprowadziło???
Pani dr powiedziała wczoraj, że najwcześniej za 2 miesiące będę mogła włączyć ryby, a o czerwonym mięsie to mam zapomnieć już do końca życia.
Ale ja już nie wiem za czym ja tęsknię a za czym nie. Gerson dopuszcza kromkę chleba żytniego na zakwasie. Ja o nim marzyłam przez wiele dni. Kupiliśmy taki, myślałam, że nie dojadę do domu, tak bardzo chciałam go zjeść. Mąż ukroił mi kromkę, ja ugryzłam i ... to nie było to o czym marzyłam.
Wiem, że jest pyszny, ale dla mnie był inny w smaku i kwaśny. Teraz kupiłam mąkę żytnią i prawdziwy zakwas na Allegro (jeszcze nie dotarł) i będziemy piekli sami bez soli.
Ja kiedyś wszystko soliła, teraz nieraz jeszcze mi brakuje przypraw, ale soli całkowicie nie wolno!!!!
Mąż robi mi kwaśne mleko i twarożek (wszystko z wiejskiego mleka kupionego na bazarze od chłopa, z którego ściąga śmietanę) - to są te odstępstwa od Gersona, ale jakie to pyszne!!!!! Kiedyś nawet nie wiedziałam, że żytni chleb i biały twaróg mogą stanowić szczyt moich marzeń.
Teraz już wiem, że chciałabym sama robić wyroby (wędliny) i odżywiać się prostym, tradycyjnym pokarmem. Wszystko w sklepach to chemia i mocno przetworzone - wygląda ładnie, kiepsko smakuje, wbija nas do trumny!
Teraz muszę już kończyć, idziemy na spacerek, ale później jak wrócę i odpocznę mogę odpowiedzieć na nurtujące Państwa pytania.
Przepraszam, za taki ogrom "materiału", ale roznosi mnie energia i chęć pomocy wszystkim, którzy o to proszą!!!!
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Pawel
Gość


Email
« Odpowiedz #38 : Marzec 05, 2010, 18:54:47 »

Witam serdecznie
Pani Jolu wiele osób czyta ale niekoniecznie komentują (jak np ja)
Zainteresowałem sie pani opisem i sledze z  wielką ciekawościa poniewaz sam szukajac pomocy dla osoby mi bliskiej chorej na raka drobnokomorkowego płuc zaproponowalem taki sposób leczeni czyli metodę Gersona i jednoczesnie Ashkara, pózniej znalazem pani wpis i ciesze sie nie bylem jedyny który wpdł na taki pomysł:) NIestety w moim przypadku osoba nie wytrzymała rezimu i zrezygnowała z metod po ok 2 tygodniach, jeszcze żyje ale to tylko kwestia czasu , chociaz mam malutką nadzieje ze moze jeszcze powróci to tych terapii i pozwoli sobie pomoc.
Bede sledzil Pani wyniki i jezeli tylko bede mógł cos dodac od siebie to napewno sie odezwe.
Zycze ZDROWIA i wytwałosci
Pawel
Zgłoś do moderatora   Zapisane
pawel
Gość


Email
« Odpowiedz #39 : Marzec 05, 2010, 19:12:02 »

Chcialem jeszcze tylko dodac że moim zdaniem ESSENTIALE to rewelacyjny i jedyny skuteczny srodek w tabletce na regeneracje uszkodzonej wątroby, mysle ze Gerson wprowadziłby go gdyby istnial w jego czasach zamiast  wyciagu z wątroby
To ze jest pozyskiwany z soi chyba jednak z soją jako ziarnem ma niewiele wspolnego
Oczywiscie trzymaj sie swojego zdania bo zawsze moge sie mylic Mrugnięcie
pozdrawiam
P
Zgłoś do moderatora   Zapisane
DN
Gość


Email
:)
« Odpowiedz #40 : Marzec 06, 2010, 02:21:05 »

Czytanie tego zajęło mi prawie 2 godziny. Uśmiech
Pozdrawiam i życzę wytrwałości w dążeniu do równowagi w zdrowiu.
Mam kilka "logistycznych" pytań ale to nie w tej chwili.
Tymczasem Uśmiech
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Jolanta
Gość


Email
« Odpowiedz #41 : Marzec 06, 2010, 22:36:47 »

Dzisiaj po raz drugi robię odtruwanie/oczyszczanie wątroby.
Dostałam ją od dr medycyny, ale znalazłam w internecie tę samą metodę, więc podaję link do niej
http://www.paramed.waw.pl/index.php?menu=2&mid=27&conid=238
sami zobaczycie jak dużo musiałabym przepisywać!
Pozdrawiam i trzymam kciuki!
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Elzbieta
Gość


Email
« Odpowiedz #42 : Marzec 10, 2010, 22:23:17 »

Pani Joasiu-po raz pierwszy uslyszalam o metodzie ashkara dzisiaj w rozmowie z moim dawnym znajomym z Polski.Tlumaczyl mi na czym ta metoda polega jakie ma znaczenie dla organizmu w wielu perspektywach.Maja wlozone z zona ziarenka ciciorka juz od 2 miesiecy/ ale zrobili to w innym celu niz pani/.Po zakonczeniu rozmowy trafilam na pani strone i jestem pod wrazeniem,bardzo podziwiam was oboje.Bede sledzic pani strone zyczac wygranej.Mam w srod moich najlepszych przyjaciol czlowieka ktory zostal zdiagnozowany w pazdzierniku 2009 na raka watroby z przerzutami do pluc albo odwrotnie.W tej chwili jest juz po pierwszej chemoterapi.Ale dlaczego to pisze, poniewaz jemu pomaga zona ,walczy o jego zycie.Zmienil calkowicie sposob odzywiania na warzywno-owocowy i pompuje tego maxymalne ilosci.Sprobuje odeslac ich na wasza strone i na informacje o tej nietypowej metodzie z wytworzeniem rany-napewno ich to zaintereseje.A tak apropo czy pamieta pani metody stare jak swiat o upuszczaniu krwi-mialo to rowniez na celu odbudowanie nowych komorek i pobudzenie systemu obronnego.Pozdrawiam i do uslyszenia
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Jolanta
Gość


Email
« Odpowiedz #43 : Marzec 12, 2010, 21:01:12 »

Witam! Poniżej podaję link do fotografii moich obiadków (robione w tajemnicy przed mężem), ponieważ on nie lubi rozgłosu. Ale ja te arcydzieła chciałam utrwalić.
http://pl.fotoalbum.eu/DUELLL/a437863
Pozdrawiam
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Jolanta
Gość


Email
« Odpowiedz #44 : Marzec 12, 2010, 22:32:33 »

Zapomniałam napisać, że przy raku powinno się jak najwięcej dodawać do pokarmów kurkumy. Kurkuma + pieprz.
Poczytajcie na ten temat w internecie, To jest bardzo dobra mieszanka antyrakowa.
Wszystkim życzę duuuuuużo zdrowia. Pozdrawiam - Jolanta
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 31   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!