Dziękuję, ogromnie dziękuję za te wszystkie mądre, pełna dobroci i bezinteresownej życzliwości. Nie ukrywam, że mnie rozczuliły.
Jeszcze raz dziękuję!
Oczywiście, że mogę napisać i będę pisać i wyjaśniać wszystkim ile tylko trzeba.
Może nieraz czuję się słabiej i mąż nie daje włączać mi komputera tylko chce abym odpoczęła, poleżała lub pospała, ale jak tylko mam siły od razu odpiszę.
Na marginesie mówiąc, Pani dr w dniu wczorajszym powiedziała, że mam cudownego męża i że po wyjściu mam Mu gorąco podziękować. Ale ja Mu stale dziękuję, a On prosi abym tego nie robiła, ponieważ wiązał się ze mną ponad 30 lat temu "na dobre i na złe" i zawsze na Niego mogę liczyć. Wiem jak to jest dużo, a napisałam o tym tylko dlatego aby wiedział ile dla mnie znaczy i doceniam Jego ogromny trud.
Ale wracając do Gersona. P. dr pytała skąd my wiemy i dlaczego stosujemy, kto nam powiedział? Ja odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że nikt, że sama szukałam w wyszukiwarkach internetowych haseł: rak piersi, samoleczenie itp. Różne hasła, ale najczęściej pokazywało mi dietę Gersona.
Zamówiłam książkę na Allegro (najszybciej i najtaniej) i dostałam ją przed samą Wigilią (wszystko zamawiałam przed świętami, ponieważ kilka dni wcześniej dowiedziałam się od lekarza telefonicznie a dzień przed Wigilią w gabinecie tylko potwierdził).
Ja nie czekałam nawet godziny, od razu założyłam Ashkara (tylko po obejrzeniu filmu w internecie
http://lekarstwonaraka.com.pl/index.htm). Oczywiście zamówiłam książkę i CD (uzupełniają się - też na Allegro). Przeczytałam ją w czasie świąt - mąż również. Moja rada do Ashkara - ja robię troszeczkę inaczej, ponieważ miałam małe wycieki a teraz mam duże.
Kładę do ranki ziarenko, przykrywam malutkim kawałeczkiem kapusty (mięciutkim), takim może 3 x 3 cm, na to dopiero chusteczkę higieniczną i bandaż. Kilkakrotnie bandaż zsunął mi się, więc kupiłam opaskę na nogę (w sklepie z tanimi rzeczami po 5 zł za komplet, na Allegro też są tanie tylko dochodzi wysyłka) i na bandaż naciągam tę opaskę. Kapusta "obklei" ziarenko dookoła tak nieprzemakalnie i jak ją zdejmuję to wychodzi od razu z ziarenkiem. Bandaż i opaska daje i komfort zabezpieczenia i ciepło, więc podwójna korzyść!
I jeszcze jedno - nigdy nie czekam na zmianę drenażu 12 godzin, po prostu jak zaczyna mnie boleć to wiem, że muszę zmienić!!
Bardzo rzadko jest są to dwie zmiany na dobę, często 3 a nawet 4 (i samo wychodzi), a miałam też i wiele sytuacji, że zmieniałam i 5 raz w ciągu nocy. ALE MÓJ ORGANIZM SIĘ CIESZY, ŻE MOŻE TO WYWALIĆ!!!! Sama radocha!!!
Wracając do Gersona to przez 1,5 miesiąca stosowaliśmy bardzo rygorystycznie.
Najlepiej kupić sobie książkę, ponieważ jest tam dużo wiadomości, przepisów, różne przypadki i co robić w takich sytuacjach itp. Proszę mi wierzyć pierwszy raz czytaliśmy ją z mężem w święta, a później ja tylko sporadycznie, ale mój mąż z nią się nie rozstaje. Pomimo, że to już dwa miesiące (dzisiaj), to ciągle zagląda, czyta nowe przepisy itp. I tylko po przeczytaniu tej książki (wcześniej obejrzeliśmy filmik
http://www.youtube.com/watch?v=tY-HsoJ0gr0) od razu zdecydowałam się. Mąż w pierwszym momencie do końca nie był przekonany i o diety i do lewatyw z kawy (5 dziennie), ale im więcej czytał książkę i śledził wpisy i opinie w internecie tym bardziej w to wierzył). To jest okropny "zapieprz", od rana do nocy. Ale walczy się o coś konkretnego - czyli zdrowie a nawet życie najbliższej osoby. Coś za coś!
Ja zawsze była "gorąca głowa", ta która ciągle coś nowego wymyślała, ruszała nowe wyzwania, a mąż zawsze mi pomagał i kontynuował. Taki jest nasz tandem.
Ja oglądając te dwa filmiki - wiedziałam od razu, że chcę i że są dla mnie i nie było takiej siły na świecie, która by mnie od tego odciągnęła. Pomiędzy świętami a Sylwestrem znalazłam hurtownię w Warszawie, która mi dowozi owoce i warzywa znacznie taniej niż w sklepie i z dowozem do domu!
Przez pierwszy okres 1,5 miesiąca było to ponad 250 kg miesięcznie!
Skąd u mnie się wziął taki właśnie przedział czasowy? Ja po prostu już tego wszystkiego nie tolerowałam. Kawa, którą wcześniej uwielbiałam teraz jak mąż ją gotuje do lewatyw i mi podaje to jest mi niedobrze.
Zadaję sobie pytanie - JAK JA TO MOGŁAM PIĆ!!!???
Lubiłam herbatę - teraz raz spróbowałam i ... nie smakowała mi!!!
Na każdym kroku łapię się na tym, że wszystko się zmieniło.
Ciągle odbiegam od tematu - dlaczego?
Taki mam natłok wiadomości i myśli, którymi chciałabym z Państwem się podzielić, że palce są za wolne.
Wracając do Gersona - KONIECZNA JEST KSIĄŻKA - BEZ TEGO NIE ZACZYNAJCIE. My nie mieliśmy nic więcej i ... ruszyliśmy.
Proszę przeczytać mój początkowy wpis - napisałam dokładnie, a jeżeli jest mało - dopiszę. Po 1,5 miesiącu po południu zaczęło mi spada ciśnienie a puls rósł!
Jak doszło do 65/45 .... niczego dalej nie pamiętam. Straciłam przytomność.
Dlaczego? Nie wiem! przyczyn może być więcej, ale mąż zaczął podawać mi więcej potasu (wcześniej 1 x dziennie - teraz 3 x). Chciał dzwonić po pogotowie - nie dałam, ponieważ wiedziałam, że od razu dostanę zastrzyk i kroplówkę i .... moje sześciotygodniowe wysiłki pójdą na marne, a nie po to to robiłam aby teraz zaprzepaścić!
Mąż ocucił mnie, a ja chciałam.... kawę i miskę. Trzy łyki i trzy razy troszeczkę żółci, które ze mnie zeszła. Poczułam się lepiej (ale o tym pisałam chyba wcześniej).
Od tego czasu dietę trochę zmodyfikowaliśmy.
Natychmiast zrobiliśmy oczyszczanie wątroby (wczoraj Pani dr kazała powtórzyć na razie raz na 2-4 tygodnie). Bóle wątrobowe niemalże ustały + LIV.52 - 2 tabletki 3 x dziennie przed posiłkami. Jest lepiej.
PROSZĘ PAMIĘTAĆ O OGROMNYM DBANIU O WĄTROBĘ!!! W TYM CZASIE!!!!
Ludzie chorzy na raka, pomagający sobie różnymi metodami powodują to, że nie dbając o wątrobę, która musi to wszystko przerobić, A KAŻDY CHORY NA RAKA MA CHORĄ WĄTROBĘ - INACZEJ NIE MIAŁBY RAKA!!! powoduje, że może dojść do śpiączki wątrobowej i zgonu!!!
Odchodzą nie na raka tylko na wątrobę!!!
Nawet nie wiem czy w tej walce wątroba nie jest na 1 miejscu a rak na drugim!!!Chociaż oba są prioritetami!!!
Internista kazał mi brać Essentiale Forte - ale po przeczytaniu ulotki nie zdecydowaliśmy się - po pierwsze jest soja, która jest całkowicie ZAKAZANA!!!!!!
Proszę przeczytać w książce Gersona jak jedzenie jej może spowodować raka!!!
po drugie - są tam jakieś składniki chemiczne, a ja nie po to odtruwam organizm i dietą i metodą Ashkara, aby teraz mu dokładać!!!
Od czasu kiedy wiem, że ma raka nie kupię niczego bez dokładnego przeczytania ulotki!!!
Pasta do zębów - bio i bez fluoru!!! szampon do włosów - bio i bez składników chemicznych!!! mydło arganowe - naturalne, ręcznie robione. (Wszystko kupuję na Allegro) do tego olej lniany Bio (muszę też zamówić, bo można go używać po otwarciu tylko przez 3 tygodnie). Znajoma poleciła mi najlepszy jaki tylko jest - muszę poszukać gdzieś strony producenta - jak będzie potrzeba to zamieszczę - mam nadzieję, że nie będę posądzona o reklamowanie produktu dla kasy!!! ONI NAWET MNIE NIE ZNAJĄ, JESTEM JEDNYM Z WIELU KLIENTÓW!!!
O DEZODORANCIE I FARBIE DO WŁOSÓW - to możecie zapomnieć na całe życie. Nawet nie wiedziałam mnóstwa rzeczy, takich podstawowych, a które stosowałam idąc za głupimi i szkodliwymi reklamami lub tradycjami. Nigdy nie mogłam obejść się bez dezodorantu i ta wysokiej klasy, z pięknym zapachem!!!! No i to czego to mnie doprowadziło???
Pani dr powiedziała wczoraj, że najwcześniej za 2 miesiące będę mogła włączyć ryby, a o czerwonym mięsie to mam zapomnieć już do końca życia.
Ale ja już nie wiem za czym ja tęsknię a za czym nie. Gerson dopuszcza kromkę chleba żytniego na zakwasie. Ja o nim marzyłam przez wiele dni. Kupiliśmy taki, myślałam, że nie dojadę do domu, tak bardzo chciałam go zjeść. Mąż ukroił mi kromkę, ja ugryzłam i ... to nie było to o czym marzyłam.
Wiem, że jest pyszny, ale dla mnie był inny w smaku i kwaśny. Teraz kupiłam mąkę żytnią i prawdziwy zakwas na Allegro (jeszcze nie dotarł) i będziemy piekli sami bez soli.
Ja kiedyś wszystko soliła, teraz nieraz jeszcze mi brakuje przypraw, ale soli całkowicie nie wolno!!!!
Mąż robi mi kwaśne mleko i twarożek (wszystko z wiejskiego mleka kupionego na bazarze od chłopa, z którego ściąga śmietanę) - to są te odstępstwa od Gersona, ale jakie to pyszne!!!!! Kiedyś nawet nie wiedziałam, że żytni chleb i biały twaróg mogą stanowić szczyt moich marzeń.
Teraz już wiem, że chciałabym sama robić wyroby (wędliny) i odżywiać się prostym, tradycyjnym pokarmem. Wszystko w sklepach to chemia i mocno przetworzone - wygląda ładnie, kiepsko smakuje, wbija nas do trumny!
Teraz muszę już kończyć, idziemy na spacerek, ale później jak wrócę i odpocznę mogę odpowiedzieć na nurtujące Państwa pytania.
Przepraszam, za taki ogrom "materiału", ale roznosi mnie energia i chęć pomocy wszystkim, którzy o to proszą!!!!