Jacek
Gość
|
 |
« Odpowiedz #45 : Marzec 13, 2010, 21:49:50 » |
|
Witam ponownie Pani Jolanto.Te obiadki to istne arcydzieło , wyglądają naprawdę smakowicie  Widać ,że mąż je "upiększa" aby były kolorowe ,grunt ,że są zdrowe  pozdrowienia i najlepsze życzenia dalszej udanej walki.
|
|
|
|
|
Ewa
Gość
|
 |
« Odpowiedz #46 : Marzec 14, 2010, 20:01:31 » |
|
Pani jolu. Ja stosuje metodę dr Ashkara od polowy stycznia 2010. Widzę,że mijałyśmy się w tym samym czasie w centrum onkologii. Dopiero zamierzam zastosować dietę Gersona, stąd potrzebuję od Pani adres hurtowni, i wielu informacji, ponieważ w Warszawie mieszkam od niedawna. Proszę się ze mną skontaktować. Zdana jestem tylko na siebie w walce z chorobą. Ewa
|
|
|
|
|
Jolanta
Gość
|
 |
« Odpowiedz #47 : Marzec 14, 2010, 22:29:04 » |
|
Witam! Panie Jacku! Dziękuję, ale ta jest bardzo miłe, kiedy po ponad 30 latach wspólnego życia człowiek wie, że może zawsze liczyć na kochaną osobę. NIGDY SIĘ NA MĘŻU NIE ZAWIODŁAM, zawsze wiedziałam, że mogę na Niego liczyć. Pani Ewo! Proszę do mnie napisać: jolanta@igr.com.plPozdrawiam - Jolanta
|
|
|
|
|
Jan
Newbie

Wiadomości: 4
|
 |
« Odpowiedz #48 : Marzec 18, 2010, 23:31:38 » |
|
Każda większa choroba niosąca zagrożenie życia to wielki wstrząs w naszym życiu i może również refleksja, co mamy zmienić jak postępować dalej, gdy dane nam będzie otrzymać łaskę uzdrowienia. Czy kiedykolwiek cieszylibyśmy się tak bardzo zdrowiem nie mając doświadczenia zawieszenia nad przepaścią, jak wówczas kiedy powracamy do życia? Nawet mnie , osobę zdrową, radością napawa fakt, że Pani Joanna powoli, ale sukcesywnie powraca do zdrowia i wierzę, że wiele zmieni się w Jej życiu. Polecam również ciekawy blog poświęcony tym tematom na stronie: http://rakrdzeniasty.blog.onet.pl/
|
|
|
|
|
Eva
Gość
|
 |
« Odpowiedz #49 : Marzec 19, 2010, 11:45:05 » |
|
Witam wszystkich kto tutaj zajrzy!
Jesteśmy z mężem ludźmi po pięćdziesiątce. kilka lat temu w najbliższej rodzinie przydarzyło się nieszczęście - RAK! Pełna mobilizacja, walka, poszukiwania i .... przegrana! Scenariusz jakich wiele!
Teraz u jednego z nas stwierdzono raka i to bardzo złośliwego. Ponownie stanęliśmy przed tym samym problemem z tą różnicą, że przez ten ostatni okres czasu dużo więcej się pisze na ten temat (między innymi na tym forum), jest dużo różnych publikacji i metod. Porównując te dwa okresy to jak skok przez stulecie.
Tyle nowych wiadomości pozyskujemy - diety, suplementy, Ashkar, dużo jest książek o walce z tym "szkodnikiem", że aż chwilami nie wiadomo co wybrać. My odstawiliśmy jedzenie produktów, które są dla niego pożywką m.in. mięso, potrawy mączne, używki, cukry itp. Właściwie to wszystko ekologiczne (warzywa i owoce), jeżeli pieczywo to na naturalnych zakwasach, wszystko bliżej natury dalej od cywilizacji i to możliwie maksymalnie najdalej. Do tego metoda Ashkara plus różnego rodzaju suplementy i jak na razie nie jest źle.
Może nie ma efektów cofania się choroby ale i nie rozwija się, a przy stwierdzonej bardzo dużej złośliwości i szybkim wzrostem podobnych "osobników" - to już jest coś.
Mamy teraz pewien problem, dla nas bardzo duży - dlatego piszę. Wszystkie dotychczasowe zabiegi pochłaniają ogromne ilości pieniędzy oraz czasu. Nasze oszczędności już dawno się skończyły, a pożyczać nie ma od kogo. Nie mamy pracy - wcześniej zajmowaliśmy się własną działalnością, ale w dobie światowego kryzysu i problemem natury czasowej (soki, posiłki, lewatywy) zabierają mnóstwo czasu i nie dają możliwości dorabiania. Proszę nie myśleć, że szukam "sponsorów" lub oczekuję na jakieś wpłaty. Nie!
Nigdy do nikogo ręki nie wyciągaliśmy i teraz też nie zamierzamy. Mamy swoją godność i prioritet - walkę o najbliższą nam osobę. Bardzo się kochamy i nie mamy nikogo bliskiego, kto by nam mógł pomóc. A my mamy siebie - to ogromny skarb.
Pomyślałam, że jest wiele osób całkowicie samotnych, które zupełnie nie mają na kogo liczyć - więc my i tak jesteśmy w lepszej sytuacji - z którymi moglibyśmy "połączyć siły". Mieszkamy w dużym mieście, gdzie za wszystko trzeba bardzo dużo płacić. Jesteśmy już mocno zmęczeni związanymi z tym stresami i zamiast skupić się na walce z chorobą, niepotrzebnie sobie dokładamy problemów. Jeżeli jest ktoś kto potrzebuje opieki, dużo serca i pomocy - to może chciałby się z nami zaprzyjaźnić, przecież wspólnie możemy sobie pomóc. My szukamy swojego, spokojnego miejsca na ziemi, a w zamian za to odwdzięczymy się opieką, pomocą w codziennych czynnościach. Wspólnymi siłami możemy walczyć z przeciwnościami losu.
Jesteśmy ludźmi bardzo uczciwymi, wychowanymi wg starych zasad i pracowitymi. Oczywiście - nikomu lat nie ubywa - więc i sił z każdym rokiem jest mniej, ale jak na razie jesteśmy osobami energicznymi, którzy nie zamierzają czekać co będzie dalej, tylko walczyć o lepsze i spokojniejsze jutro. Stres jest najgorszym doradcą i gwoździem do trumny, a wrodzony optymizm trzyma przy życiu.
Reasumując - jeżeli jest ktoś kto potrzebuje pomocy (przygotowanie posiłków, codzienne czynności itp) w zamian za rozwiązanie naszej trudnej sytuacji - to proszę o wiadomość. Naprawdę wspólnie może być łatwiej, wygodniej i ciekawiej, a przede wszystkim mniej samotnie. Pozdrawiam i czekam na Twój kontakt. EVA
|
|
|
|
|
ewa
Gość
|
 |
« Odpowiedz #50 : Marzec 19, 2010, 15:07:41 » |
|
Bardzo się z Panem zgadzam. Właśnie w poszukiwaniu wyjaśnień na temat przyczyn raka, ostatnio znalazłam książkę którą połknęłam za jednym przysiadem. Autorem książki jest Andreas Moritz a książka nosi tytuł "Rak nie jest chorobą". Nie mam już żadnych wątpliwości, że to co przedsięwzięła z tą sytuacją Pani Jola oraz ja sama, przyniesie pozytywne efekty. Serdecznie pozdrawiam Panią Jolę i wszystkich czytających. ewa
|
|
|
|
|
Jolanta
Gość
|
 |
« Odpowiedz #51 : Marzec 20, 2010, 00:19:07 » |
|
Pani Ewo! Bardzo Pani dziękuję za wiarę w nasze wyzdrowienie. Ja w to również gorąco wierzę, ale wspólnymi siłami jest i łatwiej i milej. Dużo zdrówka i proszę się odzywać - Jola
|
|
|
|
|
Beata
Gość
|
 |
« Odpowiedz #52 : Marzec 20, 2010, 15:29:39 » |
|
Bardzo sie ciesze, ze dzieli sie Pani z nami swa walka. Mysle, ze robi Pani tym bardzo wiele dobrego. Dziekuje  Natknelam sie przypadkiem na terapie dr Gersona i choc nie mam jeszcze powaznych problemow, postanowilam zmienic zywienie calej mojej rodziny,oraz wyeliminowac toksyny z domu. Wszystko jest teraz bio i choc maz troche sie smieje,( nie mowiac o znajomych) nie przeszkadza. Odnalazlam zapal i energie, ktorej od dawna mi brakowalo.(mimo coraz to nowych witamin) Pani mnie jeszcze bardzie utwierdzila, ze to co robie ma sens. Raz jeszcze dziekuje i trzymam kciuki!!! Specjalne pozdrowienia mezowi 
|
|
|
|
|
Jolanta
Gość
|
 |
« Odpowiedz #53 : Marzec 20, 2010, 16:28:12 » |
|
W tym celu to robię! Dzielę się moimi doświadczeniami i przemyśleniami właśnie po to aby wiele osób żyło świadomie. Ja wcześniej właśnie żyłam nieświadomie i dopiero teraz widzę moje błędy. Ale nie trafiłam na nikogo kto byłyby w stanie mi to uświadomić. A szkoda! Nagle RAK! Nie wpadałam w panikę tylko usiłowałam zakasać rękawy i co z tym zrobić. Walczyć! Wygra silniejszy. Czy wszystko robię tak jak trzeba - pewnie nie, pewnie jest wiele jeszcze innych rzeczy, które byłyby pomocne a ja ich nie stosuję. Dlaczego? Po pierwsze - nie o wszystkim wiem, Po drugie - trzeba na coś postawić i być konsekwentnym w działaniu, przecież łapanie stu srok za ogon nic nie da, a w takim przypadku potrzeba wielu miesięcy lub lat, aby przekonać się o ich skuteczności, Po trzecie - stosując kilka metod nie zawsze jest to dobrze - nieraz jedna zaprzecza drugiej. Ja wybrałam Gersona i Ashkara, nie przeszkadzają sobie, a obie powinny być pomocne. Proszę pisać, ja będę również na bieżąco informować o swoich "postępach". Za życzenia dla męża bardzo dziękuję, to bardzo jest miłe gdy ktoś docenia starania drugiej osoby. Ja bardzo! Jeszcze raz dziękuję - przekażę!
|
|
|
|
|
Beata
Gość
|
 |
« Odpowiedz #54 : Marzec 21, 2010, 17:08:04 » |
|
Pani Jolu! Spedzilam wieczor na poznawaniu metody Ashkara i mam pytanie. Wiem, ze za pierwszym razem trafila Pani na zle miejsce i bol byl okropny. Czy ta druga proba od poczatku przebiegala lepiej? Chodzi o to, ze duzo pracuje i jestem w ciaglym ruchu i boje sie, ze to mnie zablokuje. Chcialabym zrobic to na sobie, by moc pozniej przygotowac na to mame, ktora jest po usunieciu piersi i wezlow chlonnych (nie zgodzila sie na szczescie na chemie).Chcialabym, zeby sprobowala. Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
|
|
Jolanta
Gość
|
 |
« Odpowiedz #56 : Marzec 21, 2010, 19:27:46 » |
|
Pani Beatko! Z tym to byłabym ostrożna. Ja za pierwszym razem dosłownie wyłam z bólu, garściami połykałam tabletki przeciwbólowe i całe noce nie spałam. Drugi raz jest dużo lepiej, są też dni gdzie mocno odczuwam ten drenaż, ale to już nie przeszkadza tak jak poprzednio. Mój mąż też chce założyć, ale dopiero jak ja zakończę, ponieważ boi się, że nie będzie w pełni dyspozycyjny, a pracy przy mojej diecie ma bardzo dużo. Jeżeli nie ma Pani pracy gdzie dużo trzeba stać to można założyć. Chociaż każdy ma inne predyspozycje. Pomimo bólu, szczególnie na początku zawsze trochę boli, to warto. Nie chcę aby zabrzmiało to tak, że Panią odwodzę. Ale wiele rzeczy bardziej w życiu boli.....
|
|
|
|
|
Ewa
Gość
|
 |
« Odpowiedz #57 : Marzec 23, 2010, 11:58:19 » |
|
Przypadkowo natrafiłam na Pani stronę i nie mogłam się oderwać, aż przeczytałam od początku do końca. Mocno trzymam za Panią kciuki i proszę o dalsze relacje. Jestem pewna, że pokona Pani tego "łobuza" i życzę tego z całego serca. Przekazuję również słowa uznania dla Pani męża- to wyjątkowy człowiek(mój po 37 latach jest bardzo podobny), to wielkie szczęście mieć obok siebie Anioła. Obejrzałam zdjęcia obiadków - wyglądają ślicznie:) Pozdrawiam i na pewno jeszcze nie raz zajrzę do Pani:) Ewa
|
|
|
|
|
Teresa
Gość
|
 |
« Odpowiedz #58 : Marzec 24, 2010, 12:42:31 » |
|
bardzo Ci współczuję że przechodzisz takie katorgi ale jest taki specyfik skoncentrowany FLAVON który zastępuje wszystkie owoce i warzywa które musisz zjadać w tak wielkich ilościach /wystarczy 2-łyżeczki dziennie /jeśli możesz to napisz do mnie i podaj swój telefonu to zadzwoni do Ciebie moja koleżanka która ma niesamowite wiadomości w tej kwestii i pozytywne wyniki tej suplementacji diety kuracja którą stosujesz jest rewelacyjna i bóle które odczuwasz muszą być ale możesz brać tabletki p/bólowe jak mówi sam twórca metody dr Ashkar wczoraj pozdrawiam
|
|
|
|
|
Olek
Gość
|
 |
« Odpowiedz #59 : Kwiecień 06, 2010, 23:13:41 » |
|
Pani Jolu, zaniepokoiło mnie długie milczenie Pani. Aż ciarki przechodzą po mych plecach, że może być coś nie tak. Z drugiej strony moje drugie ja podpowiada mi, że ta długa przerwa to chwile tryumfów wielkiej wygranej i brak ochoty powrotów do tego tematu. Pozdrawiam Olek
|
|
|
|
|
|