Bochenia
Bochenia Forum
Maj 18, 2012, 15:32:41 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 8 9 [10] 11 12 ... 31   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Zaczęłam stosować metodę dr Ashkara i dr Gersona - Tak trzymaj!  (Przeczytany 26428 razy)
Piotr
Gość


Email
« Odpowiedz #135 : Sierpień 09, 2010, 22:54:57 »

Witam Panią Serdecznie!
Dzisiaj znalazłem opis Pani wzmagań i bardzo ciesze się, że ma Pani tyle zacięcia i chęci dzielić się tym z innymi i do samej walki z"tym złem"! Szukałem wiarygodnego źródła kogoś kto stosuje Gersona i lepszej osoby od Pani Uśmiech chyba znaleźć w sieci nie można! Pani walka trwa już sporo czasu z tego co wyczytałem i rozumiem, że nie zdecydowała się Pani na ostateczność czym jest operacja! Czytałem, że wyniki też się Pani polepszyły -szczerze gratuluje! Mam nadzieje, że naprawdę jest wszystko OK i tego Pani życzę. Pisałem do Pani dziś meila, skończyłem czytać forum i chce pogratulować Pani na łamach "publicznych" za wytrwałość! Pytanie, które muszę zadać, bo będziemy z tatą walczyli o życie mamy, czy metoda Gersona działa?? przy długim stosowaniu w końcu ma chodzić o to aby ten rak wymierał i umarł-ON! czy u Pani ten "gnojek" jest mniejszy? może go już nie ma? -a tego Pani życzę! Uśmiech
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Jolanta
Gość


Email
« Odpowiedz #136 : Sierpień 10, 2010, 01:04:09 »

Witam! Odpowiedziałam na Pana e-maila, proszę zajrzeć do skrzynki. A o Mamę proszę walczyć ze wszystkich sił, ja w czym będę mogła pomóc - POMOGĘ!!! Pozdrawiam - Jolanta
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Joanna
Gość


Email
« Odpowiedz #137 : Sierpień 10, 2010, 20:46:15 »

Witam serdecznie,
Strasznie się cieszę, że znalazłam Pani blog i mam nadzieję, że Pani mi pomoże, bo cholerni lekarze już liczą dni do końca mojemu tacie. Ojciec ma wielokomórkowego raka płuc. Na operacje się nie nadawał i dostał dwie różne chemie, które nic nie pomogły. O Metodzie Dr Ashkara tato dowiedział się od Pani z apteki zielarskiej, bo już szukał wszędzie możliwych sposobów. Stosuje tą metodę od marca tego roku i niestety Jego stan się pogarsza. Mieliśmy nawet osobiste spotkanie z Dr Ashkarem dwa miesiące temu jak był w Polsce pełni nadziei, że metoda ta jest w 100% skuteczna. Dziś tato był na USG brzucha, bo czuje się coraz gorzej bez leków przeciwbólowych ani rusz i w ciągu dwóch miesięcy schudł 14 kilo. USG wykazało niezliczone ilości guzów w tym największy 5 cm, a miał tylko lekkie zmiany na wątrobie. Nie wiemy co robić, Ashkar nie pomaga. I zastanawiam się, czy ta chemia po prostu go teraz nie zabija. Proszę o jakąkolwiek pomoc, bo już tracimy nadzieję. Tato się załamuje, a do tej pory trzymała go przy życiu tylko i wyłącznie ta metoda, jak widać nie jest skuteczna. Tylko pytanie dlaczego skoro niby tylu ludzi przeżyło...
Pozdrawiam i życzę dalszej wytrwałości!!!
Joanna
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Jolanta
Gość


Email
« Odpowiedz #138 : Sierpień 10, 2010, 21:23:13 »

Proszę o pilny kontakt ze mną pod adres e-mailowy jolanta@igr.com.pl
Nie mamy na co czekać, postaram się pomóc.
Pozdrawiam - Jolanta
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Barbara
Gość


Email
« Odpowiedz #139 : Sierpień 15, 2010, 12:13:56 »

Śledzę twoje poczynania z chorobą i prosiłabym o link do twojego nowego bloga  pozdrawiam i życzę zdrowka
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Ewa
Gość


Email
« Odpowiedz #140 : Sierpień 16, 2010, 10:46:10 »

Pozdrawiam serdecznie i bardzo proszę p. Jolę o namiary na jej nowy blog, gdyż od dawna nie mam juz wiadomości o stanie Pani zdrowia. Wierzę, że wszystko zmierza ku dobremu, gdyż nadal ma Pani chęć niesienia pomocy innym ludziom Uśmiech
Zgłoś do moderatora   Zapisane
AgataN
Gość


Email
« Odpowiedz #141 : Sierpień 17, 2010, 10:25:38 »

Witam!
Pani Jolu, bardzo serdecznie pozdrawiam i życzę zdrowia i wytrwałości. 8 lat temu moja Mama zmarła na raka szyjki macicy. Mimo kontroli, badań cytologicznych i ciągłych wizyt u lekarza, nie "udało" się zdiagnozować choroby. Gdy okazało się,że to rak, było za późno. Ja osobiście kontroluję się u dwóch, trzech lekarzy równolegle - badania cytologiczne co pół roku. W tym miesiącu będę się szczepić.
Pamietam ile wysiłku, pieniędzy i nerwów potrzeba, by się leczyć, dlatego trzymam baaaardzo mocno za Panią kciuki. I WIERZĘ, że pokona Pani tego dziada.
Tak Trzymać!
Agata.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
sun
Gość


Email
« Odpowiedz #142 : Sierpień 17, 2010, 11:14:19 »

Witam i serdecznie pozdrawiam. Widzę, że nawet w alternatywnych metodach leczenia powinno się łączyć metody aby efekt był trwały i skuteczny. Mam książkę napisaną przez Hedi Masafret (mam nadzieję, że nie pomyliłem nazwiska i imienia), w której opisuje ona bardzo dobre wyniki leczenia m. in. nowotworów przez masaż receptorów stóp z równoczesnym masażem punktów limfatycznych. Do tego oczywiście odpowiednia dieta. Masaż receptorów można stosować oczywiście także profilaktycznie. Myślę, że byłby on doskonałym uzupełnieniem metod stosowanych przez Panią. Życzę wytrwałości i zdrowia. gino@vp.pl
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Markra
Gość


Email
« Odpowiedz #143 : Sierpień 17, 2010, 15:32:22 »

Witam wszystkich!
Jestem zafascynowana, że są ludzie u nas co stosują naturalne metody odtruwania organizmu i ...nie pozwalaja się kroic i wykonczac przez onkologie, ktoa jest biznesem na wiele miliardow dolarow miesiecznie (wiecej filmy Teapia Gersona, Na surowo, itp.). Sytuacja jest taka, że całe spoleczenstwo jest trute zywnoscia, zwł. mieso (te zwierzeta sa karmione pasza GMO i sa nienaturalnie traktowane w "produkcji"), mleko krowie i jego produkty, sztuczne produkty jak biała mąka, biały cukier, biała sól, wszelki dodatki chemiczne dodawane do zywnosci, zywnosc przetworzona, pryskanie warzyw i owocow oraz woda do picia, ma serwowane przez rzady i wojska powietrze z Chemitralsem, wszystkie leki chemiczne, szczepionki, stresy, komorki, zycie w betonie, itd...  
Nasze zdrowie jest celowo osłabiane by korpoacje i koncerny mialy pieniadze, a rzad mial nas pod kontrola...
Szczerze wierze, ze David Icke i inni prezentuja nam prawde, lecz to ludzie nie chca jej zobaczyc, ze pozwalaja by fukncjonowalo to co mamy jako "norme"...
Piszcie wiecej, skad zdobywacie bio owoce i warzywa, i inne podukty, ktore sa podrobkami a ktore nie, jak owoce noni...
Ciesze sie, ze Jola ma oparcie w bliskich, i miewa sie lepiej, oby trzymala sie tak wciaz i profilaktycznie męza wciagnela w ten styl zycia...
Mnostwo teraz dzieci ma raka, widac skutki manipulacji ludzmi i ich niewiedze jak powinno sie zyc...
a dzieci sa nic nie winne, sa zdane totalnie na doroslych, czesto onkologow co wcale nie wykluczaja im klasycznych metod "leczenia" nowotworu...
Powinno sie publikowac nazwiska lekarzy ktorzy maja udzial w wyzdrowieniu pacjentow powyzej 5 lat po chemioterapii i nazwiska ich z iloscia osb "nieudanych" terapii...
byłoby to uczciwe dla nas... i byłyby to dowody ze to jest skuteczne a to nie!
nieprawdaz?
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Jolanta
Gość


Email
« Odpowiedz #144 : Sierpień 25, 2010, 22:20:01 »

Mam nadzieję, że zaglądacie Państwo na to Forum. Była długa przerwa spowodowana jakimiś uszkodzeniami technicznymi, ale mam nadzieję że to już ostatni raz.
Widzę nowe wpisy, więc ktoś jeszcze o mnie pamięta, za co serdecznie dziękuję.
Teraz już będę pisać na bieżąco, ponieważ chciałam stąd "uciec" ze względu na częste problemy techniczne ale przy takiej sympatii z Państwa strony i zapewnieniu administratora, że to były sprawy siły wyższej - zostaję.
Dzisiaj już jest późno i jestem zmęczona, więc napiszę tylko kilka słów.
Od dwóch miesięcy stosuję Immunocal w bardzo dużej dawce, najpierw 8, później 6 a teraz 4 saszetki dziennie. Czuję się rewelacyjnie, mam dużo siły, doskonałe samopoczucie i podobno, jak mówią moi lekarze medycyny naturalnej - jestem jego najlepszą reklamą, ponieważ jeszcze takiego rakowca jak ja nie widzieli.
A ja... mogę góry przenosić. Mój mąż jest zaskoczony, on wieczorem ledwie nogi ciągnie na górę (oczywiście żartuję), a ja, jak on mówi: jeszcze drzwi z futryną bym wyjęła. Ale taka prawda! Warzywa, owoce - od 6 stycznia nie miałam żadnego odstępstwa od diety Gersona + Ashkar + różne suplementy i od dwóch miesięcy Immunocal. Niedługo będę robić badania. Później chcę jeszcze coś włączyć, już mam w domu, jestem na etapie czytania książki o tym, ale jeszcze nie chcę pisać co to jest, ponieważ nigdy niczego nie polecam czego sama nie próbuję. Jest wiele osób mi życzliwych i wiele niekoniecznie, ale ja piszę wyłącznie dla tych pierwszych, więc nikogo nie chcę zawieźć i polecać czegoś do czego nie mam przekonania.
Ale to jeszcze trochę, jeszcze chwila i napiszę bez względu na efekty. Na razie wszystkim, których zainteresował Immunocal podaję stronę www.zdrowie-uroda.waw.pl lub www.rak-mojawalka.pl Tam znajdziecie państwo wiele wiadomości na jego temat oraz informacje jak można kupować go taniej. Ostatnio rozmawiałam z lekarzem medycyny naturalnej, który kupował dużą ilość dla swoich pacjentów i mówił mi, że studiował angielskojęzyczne strony dla lekarzy o nim i nie ma drugiego takiego secyfiku, który by tak odbudowywał wątrobę. Powtarzam to co usłyszałam od Niego. Proszę o ciągłe zaglądanie na to Forum, już na bieżąco możemy wymieniać swoje doświadczenia.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
lacki
Global Moderator
Newbie
*****
Wiadomości: 13


Zobacz profil
« Odpowiedz #145 : Sierpień 27, 2010, 23:36:07 »

Szanowni Czytelnicy,
od czasu do czasu na "Bochenii" następowały dłuższe czy krótsze przerwy. Po wielkich burzach doszło do wielu zniszczeń w sprzęcie i programach. Ponieważ "Bochenia" pracowała już 10 lat na starym sprzęcie, zaszła więc potrzeba  sukcesywnej wymiany sprzętowej i programowej. Wiąże się to z z przerwami w pracy serwera za co serdecznie Wszystkich Państwa przepraszam. Wszystkie zmiany dobiegają końca więc jest nadzieja, że te niedogodności są już poza Państwem.
Serdecznie przepraszam i zachęcam do częstych odwiedzin i wpisywania swoich komentarzy - Admin Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Sierpień 27, 2010, 23:41:20 wysłane przez lacki » Zgłoś do moderatora   Zapisane
gosiek
Gość


Email
« Odpowiedz #146 : Sierpień 30, 2010, 22:05:20 »

witam pani Jolu.Jak większość osób tu zaglądających podziwiam pani determinację w zwalczaniu choróbska co więcej jestem przekonana o wygranej na pani korzyść.Ma pani cudownego męża,który panią bardzo kocha.Ta stronę znalazłam dopiero w sobotę.Szukałam kogoś kto rzeczywiscie stosuję te metody,że nie są to książkowe banialuki.W tej chwili nie choruję jakoś poważnie chociaż różnie bywało.Uratowała mnie kochana pani Jagoda z Bydgoszczy,która stosuje oczyszczanie organizmu metodą dr Jonasza.oczyszczam się prawie 2lata.Gdyby nie to,to kto wie czy nie spotkałby mnie podobny los.Myslę,że to był ostatni dzwonek bo nie daleko czasem od dolegliwości do czekoś znacznie gorszego.Interesuje się ogólnie zdrowym trybem życia,wciąż udoskonalam to co już osiągnęłam wraz z moją rodzinką.Dodatkowo stosujemy odżwianie zgodne z grupą krwi,które ma na celu zredukowanie zatrucia organizmu i zapobieganie ewentualnych przyszłch zachorowań.Mąż i ja bardzo sobie chwalimy ten rodzaj jedzenia chociaz zdażają się nam przeszkody.Muszę sie pochwalić,że rownież mam cudownie kochającego męża,którego cierpliwosć,miłosć i wyrozumialość wiele mi pomogła.W zeszłym roku mój teść zmarł na raka trzustki.Długo nie dopuszczał myśli o chorobie i nie chciał się leczyć,w końcu gdy udało nam się go nakłonić praktycznie bylo za pózno.Chociaż może wszystko potoczyłoby sie inaczej gdybyśmy znali te metody?Usunęli mu prawie całą trzustkę,dwunastnicę ale okazało się,że zaatakowana była głowną żyła wątrobowa.początkowo czuł się dobrze do tego mieliśmy leki sprowadzane z Johanesburga RBT,odpowiednie suplementy ,ph basic,AKaktywny tlen i wiele innych. Pewnego dnia oznajmił,ze ma dość walki i ciągu 2mcy było po wszystkim.Mąż nie mógł po tym dojść do siebie.Stąd wzmożone wysiłki by chronić nas,jego przed podobnym losem.Praktycznie godzi się na wszystko co uznam za dobre i skuteczne.Drugim powodem mojego zaiteresowania jest to,że mam dwie znajome które chorują na raka i są po chemioterapi więc próbuje jakoś je wspomóc.Ta strona jest na tyle obszerna,że mam nadzieję.że będzie w stanie wlać w nie trochę nadzieii i optymizmu.pozdrawiam i życze dalszej wytrwałosci.gosia
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Jolanta
Gość


Email
« Odpowiedz #147 : Sierpień 30, 2010, 23:43:22 »

Jak zawsze dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądają. To miłe, jak ktoś czyta to czym chcę się dzielić. Ja zawsze i chętnie!! Jak czytam o kimś kto docenia zdrowie gdy jeszcze je ma, to podziwiam. Ja taka nie byłam. Zawsze wydawało mi się, że jestem super zdrowa, że wszyscy na około tylko nie ja... Zawsze wszystkie wyniki badań miałam doskonałe. Ale okazało się, że tak nie jest, że to świństwo sobie rosło i miało się dobrze. Ale to tak bywa chyba u każdego, dobrze jeszcze że dorwałam go gdy był w fazie początkowej. Ale za to złośliwiec jakich mało!
Cały czas walczymy, osiem miesięcy soków, lewatyw (których potwornie się bałam), suplementów, lekarzy i różnych dziwnych rzeczy. Moje życie stanęło na głowie.
Nie skarżę się, inni mają jeszcze gorzej. Wielu rakowcom pomagam, kontaktujemy się i często są to osoby bardzo chore, samotne, porzucone przez wszystkich i co oni mają powiedzieć? Nieraz płaczę nad ich losem, ale jak mogę im pomóc?
Często mieszkają na drugim końcu Polski, są biedni i bezradni.
Wsparcie w najbliższych to największy skarb i nie zamieniłabym tego na żadne góry złota. Czy pieniądze dają szczęście? Oczywiście każdemu są potrzebne a w chorobie w dużej ilości, bez nich i chorować ciężko, ale chyba najgorsza jest samotność.
Życie pisze swoje scenariusze, ale jeżeli jest jeszcze czas budujmy swoje życie osobiste. Zawsze śmiałam się do męża, że jak ma mnie to będzie komu ziółka mu parzyć, a nie wiedziałam że role się odwrócą.
Jutro przede mną bardzo ważny dzień. Po ponad dwóch miesiącach idę robić badania kontrolne. Nie wiem co wykażą i jak to wszystko przebiega u mnie.
Sama jestem bardzo ciekawa. Ale to na jutro.
Dzisiaj trzeci dzień mój mąż stosuje terapię mms. Czy ktoś stosował lub słyszał o niej? Ma bardzo skrajne reakcje, ale czytałam całą książkę i jestem optymistycznie nastawiona.
Jak wczoraj czuł się tragicznie i okupował toaletę z miską na kolanach to się spytał czy czasami nie chcę go otruć! Powiedziałam, że nie, bo drugiego takiego co mi to wszystko będzie robił szybko nie znajdę!! hihihihihi  Mąż zaczął w piątek po południu (rano robił wszystkie badania) i jutro jedzie ze mną i również chce je powtórzyć - kolejna moja ciekawość! Ja miałam brać od jutra po badaniach, aby wiedzieć jak zadziałał na mnie Immunocal, ale teraz chyba nie zacznę, ponieważ okazało się, że mms i Immunocal to przeciwności i nie mogą być stosowane razem. MMS to oksydant - BARDZO SILNY, a Immunocal to Antyoksydant - również BARDZO SILNY! Zobaczymy jakie mąż będzie miał jutro wyniki. Jeżeli chcecie poczytać książkę o mms lub zapoznać się z kropelkami to proszę zajrzeć na stronę www.vita.natura24.pl  Tam zamawiałam i książkę i kropelki i aktywator - cały zestaw, podobno to rewelacja! Tak słyszałam od kilku osób. Cena też nie jest wysoka, ponieważ przy profilaktyce buteleczka kropli mms starcza na 2 lata, a przy chorobach na pół roku! Także jutro wypuszczamy się, aby zaszaleć z Panią "wampirzycą" lubiącą cudzą krew!
Ciekawi mnie i to co u mnie i to co u męża. W końcu trzeba się brać za siebie, a w tym wypadku za męża, bo ja to już osiem miesięcy, a on nie stosował niczego. A tak nie można. Pozdrawiam i ... trzymajcie kciuki za dzień jutrzejszy!
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Jolanta
Gość


Email
« Odpowiedz #148 : Sierpień 31, 2010, 23:25:50 »

Dzisiaj miałam zwariowany dzień i jestem "padnięta" więc napiszę więcej jutro, teraz tylko podzielę się moją radością w dużym skrócie.
Dzisiaj robiłam USG piersi i jamy brzusznej. Jak wykryli u mnie raka podczas badania mammograficznego 16 listopada miał 15 mm, 8 grudnia (czyli za trzy tygodnie) miał już 18 mm. Dieta Gersona powstrzymała jego rozwój i ustabilizowała. Później był trochę mniejszy. Od dwóch miesięcy biorę duże dawki Immunocalu, o którym wielokrotnie pisałam i dzisiaj ma 7 x 7 x 11 mm !!!!!!!! OGROMNY SUKCES!!!!!!!!!!!! Pan doktor powtarzał cały czas - niewiarygodne, niemożliwe, niewiarygodne, niemożliwe......... A ja mało nie pękłam z dumy i radości, mąż też.
Od razu u tego samego lekarza robiłam USG jamy brzusznej - w lutym było wątroba powiększona i mocno otłuszczona (piszę z pamięci więc może coś źle określiłam), a dzisiaj .... wątroba w normie i nie ma otłuszczenia!!!!!!!!!!
Mówili mi, że jest to jedyny preparat regenerujący i odbudowujący wątrobę (a przy okazji wszystko), ale sama chciałam się przekonać. Jestem dumna, obdzwoniłam dzisiaj wszystkich i ... Pan doktor zakupił Immunocal i kilka osób (czytaj lekarzy), u których w międzyczasie się leczyłam, tym bardziej, że jest bardzo duża promocja cenowa. Ja też dzisiaj dokupiłam spory zapas!
To niesamowite jak on działa, do tej pory mogłam mówić na podstawie różnych osób, które znam a od dzisiaj mogę pokazać swoje wyniki badań każdemu kto chce się przekonać!!!!! Idę spać, jutro mogę poskanować wyniki - dla wszystkich niedowiarków!!!!
Dla nocnych marków więcej wiadomości na www.zdrowie-uroda.waw.pl
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Dorota
Gość


Email
« Odpowiedz #149 : Wrzesień 01, 2010, 17:11:38 »

Pani Jolu,to cudowna wiadomosc.Ja caly czas czytam to forum i bylam wrecz nieszczesliwa ze bylo tu tak cicho.Tak jak juz kiedys pisalam ani przez moment nie watpilam ze Pani ze swoim wspanialym mezem "zalatwi"tego drania.Ja jestem najbardziej pod wrazeniem dzialania diety Gersona,bo czytalam na jakims forum ze ludzie wyleczyli sie dzieki niej z raka i innych nieuleczalnych chorob.Pani jest dla mnie najlepszym przykladem jej dzialania.Ja "przez" Pania chcialabym jej sprobowac,profilaktycznie,zeby zapobiec chorobie poki czas.Ciesze sie wraz z Pania i zycze wytrwalosci i calkowitego wyzdrowienia.Pozdrawiam.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Strony: 1 ... 8 9 [10] 11 12 ... 31   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!